Kobiety, które karmią piersią, nie mają raka? Fakty i mity na temat karmienia piersią.

Karmienie piersią to temat, który bardzo łatwo obrasta mitami. Mimo że przyszło nam żyć w XXI wieku, tak naturalne zjawisko jak laktacja budzi bardzo dużo nieporozumień, mało tego – dla wielu kobiet staje się powodem do wstydu lub frustracji. Rozliczmy się zatem z najpopularniejszymi mitami dotyczącymi karmienia piersią i sprawdźmy, które z nich są jednak prawdziwe!

Mleko mamy – płynne złoto

Bez dwóch zdań pokarm naturalny jest najlepszym, co mama może zaproponować swojemu dziecku, dlatego należy odpowiednio stymulować laktację. W większości przypadków świetnie sprawdzają się proste, domowe sposoby oraz skorzystanie z rad doradcy laktacyjnego. Niektórzy mogą zapytać, po co to wszystko? Na rynku dostępne są specjalne mleka modyfikowane! Tak, jednak mimo stale unowocześnianych formuł nie są one w stanie dostarczyć dziecku tego, co daje mleko mamy! Matczyny pokarm dopasowuje się do potrzeb rosnącego i rozwijającego się dziecka, w tym czasie zmieniając także swoją barwę i konsystencję! Pokarm matki zawiera unikalne substancje, które wzmacniają układ odpornościowy, wspierają dojrzewanie układu pokarmowego oraz kształtowanie układu nerwowego i mózgu. To nie wszystko, u dzieci karmionych piersią rzadziej rozwijają się choroby cywilizacyjne jak np. alergia lub cukrzyca. Warto też wiedzieć, że dzieci do 6. miesiąca życia mogą być karmione wyłącznie piersią bez konieczności dopajania ich wodą!

karmienie piersią fakty i mity
Fakty i mity karmienia piersią

Karmienie piersią – lek na raka?

Zanim wypunktujemy najbardziej niedorzeczne twierdzenia na temat karmienia piersią, przyjrzyjmy się zagadnieniom, które mogą wydawać się zmyślone, jednak są jak najbardziej prawdziwe! Chodzi mianowicie o tezę, że u kobiet karmiących piersią spada ryzyko rozwoju nowotworu piersi (pre- i postmenopauzalnego) i nowotworu jajników. Nie są to rewelacje wyssane z palca, tylko dane potwierdzone licznymi badaniami naukowymi prowadzonymi na całym świecie. Długie karmienie piersią w znaczący sposób zmniejsza ryzyko rozwoju tych dwóch rodzajów raka. W przypadku nowotworu piersi przedłużona laktacja wpływa na zmniejszenie cykli owulacyjnych oraz różnicowanie tkanki piersi, ponadto pełna laktacja hamuje przywrócenie normalnej miesiączki, czyli zredukowana zostaje ekspozycja na hormony, które wiążą się z rozwojem raka piersi. Między innymi w oparciu o te badania, a także statystyki prowadzone zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wystosowała oficjalne stanowisko dotyczące karmienia piersią. WHO zaleca, aby kobiety karmiły piersią przynajmniej przez pierwsze sześć miesięcy (wyłącznie naturalny pokarm) oraz kontynuowały karmienie aż do drugiego roku życia (lub dłużej, gdy zarówno mama, jak i dziecko tego chcą) jako jeden z elementów diety dziecka. Oprócz obniżenia ryzyka rozwoju raka jajnika i raka piersi karmienie piersią można traktować również jako swoistą profilaktykę wielu innych chorób – nadciśnienia tętniczego, cukrzycy, chorób układu krążenia, osteoporozy. Aspekt zdrowotny jest niezwykle istotny, jednakwarto pamiętać, że karmienie piersią to równieżnajlepszy sposób na zrzucenie nadprogramowych kilogramów i wrócenie do sylwetki sprzed ciąży. Nie wszyscy wiedzą, ale produkowanie mleka i karmienie piersią to dla kobiecego organizmu wysiłek porównywalny z ćwiczeniami na siłowni lub kilkukilometrowym biegiem!

Mity na temat karmienia piersią

Teraz czas rozliczyć się z rozpowszechnianymi od lat mitami o laktacji. Zupełnie nieprawdziwym, jednak nadal „żywym” twierdzeniem jest to, które mówi, że w ciąży nie można karmić piersią. Jeśli ciąża nie jest zagrożona, właściwie nie ma żadnych przeciwwskazań i powodów, aby odmawiać dziecku tak cennego pokarmu. Bardzo często można spotkać się także z opinią, że karmienie piersią boli. Podczas pierwszych karmień, gdy mama jeszcze szuka właściwego ułożenia maluszka, a dziecko dopiero „zaprawia się” w ssaniu piersi, może pojawić się dyskomfort, a nawet ból (uczucie to jest potęgowane przez spowodowaną zmianami hormonalnymi tkliwość brodawek). Jeśli kobieta stale odczuwa ból, powinna poszukać pomocy np. u doradcy laktacyjnego, który nauczy, jak właściwie przystawiać szkraba do piersi, lub lekarza, gdyż ból może wynikać nie ze złej techniki ssania, a np. z infekcji lub zapalenia brodawki. Kolejny mit dotyczy wielkości piersi i ich „możliwości produkcyjnych”. Powiedzmy to otwarcie, nie ma żadnego znaczenia czy piersi są małe, czy duże! Po pierwsze mleko nie jest w nich magazynowane jak zboże w spichlerzu, tylko produkowane na bieżąco! Po drugie o wielkości piersi decyduje ilość tkanki tłuszczowej, zaś o ilości mleka – gruczoły mleczne! I tak jak wielkość piersi nie ma nic wspólnego z karmieniem, to kształt brodawki sutkowej już tak. Wklęsłe, małe brodawki mogą utrudniać maluchowi ssanie, rozwiązanie problemu jest jednak bardzo łatwe – specjalne, silikonowe nakładki na brodawki! Wiele mitów dotyczy diety matki karmiącej. Pogląd jakoby kobieta, która w okresie laktacji nie pije mleka, nie była w stanie produkować własnego pokarmu, jest zupełnie pozbawiony sensu! Spożycie mleka innych ssaków nie ma absolutnie żadnego wpływu na proces laktacji. Podobnie rzecz się ma z wodą, zwiększenie podaży wody nie zwiększy ilości mleka! Zresztą dieta karmiącej budzi o wiele więcej nieporozumień, właściwie trzeba powiedzieć jasno – nie ma czegoś takiego jak dieta kobiety karmiącej piersią! Komponowanie codziennego menu powinno być oparte na zdrowym rozsądku – posiłki muszą być pełnowartościowe i zbilansowane. Rezygnacja z alkoholu i wysoko przetworzonej żywności oraz ograniczenie kofeiny (dopuszczalna jest maksymalnie jedna filiżanka kawy dziennie) jest oczywista! Mimo braku żywieniowych wytycznych mama powinna obserwować reakcje dziecka. Niektóre produkty mogą wywoływać u niego kolkę, wzdęcia lub reakcje alergiczne, wówczas trzeba je wyeliminować z diety.

Babcine sposoby na laktację

Wśród prawd i mitów na temat laktacji warto wspomnieć również o tradycyjnych metodach praktykowanych przez kobiety od lat, które, choć mogą się wydawać niedorzeczne, działają doskonale! Po pierwsze najlepszym sposobem na nawał pokarmu są… liście kapusty! Nie ma skuteczniejszego środka na obolałe piersi niż „kapuściany stanik”. Umyte, schłodzone i rozbite liście kapKobiety, które karmią piersią, nie mają raka? Fakty i mity na temat karmienia piersią.usty (muszą puścić sok) wystarczy przyłożyć do piersi. Taki okład działa kojąco, przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Po drugie przy nawale pomocna jest herbatka z szałwii. Napary z tego zioła można stosować również w celu całkowitego wyciszenia laktacji.

Karmienie piersią jest najlepszym sposobem karmienia dziecka. To fakt! Dla młodych mam to nowe doświadczenie może być nieco straszne i onieśmielające, jednak nie ma się czego bać. Zaś krążące na temat naturalnego karmienia legendy lepiej włożyć między bajki. Jeśli chodzi o laktację, to trzeba zaufać swojej intuicji oraz posiłkować się wiedzą innych doświadczonych kobiet z najbliższego otoczenia lub doradcy laktacyjnego!

Ewa Krulicka

Redaktor naczelna jestemmama.pl, charakter interdyscyplinarny i niepokorny. Z reguły nie owijam w bawełnę, a w moich tekstach staram się zobrazować i uwypuklić zarówno niepokoje, jak i radości towarzyszące okresowi macierzyństwa.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *