Hiperlaktacja – zespół nadprodukcji pokarmu

Bardzo często mówi się o problemie niedostatecznej produkcji mleka – wiele kobiet nie jest w stanie karmić piersią ze względu na brak naturalnego pokarmu. Rzadziej występującym, choć równie dużym problemem i przyczyną znacznego dyskomfortu u świeżo upieczonych mam i niemowląt jest hiperlaktacja. Czym jest zespół nadprodukcji pokarmu?

Hiperlaktacja – przyczyny

Początki laktacji mogą być różne, tak bywa! Całkiem naturalnym zjawiskiem jest na przykład nawał pokarmu zaraz po porodzie kiedy karmimy piersią. Zwykle około 6. tygodnia życia dziecka laktacja się stabilizuje, dopasowując się do jego potrzeb żywieniowych. Jeśli po tych 6 tygodniach mleka jest za dużo, diagnozuje się hiperlaktację. Czym jest hiperlaktacja? Matczyny i dziecięcy zespół nadprodukcji pokarmu występuje, gdy ilość wytwarzanego pokarmu przez kobietę przekracza zapotrzebowanie dziecka. Jakie są przyczyny hiperlaktacji? Zwykle z problemem nadmiernej ilości mleka borykają się mamy z zaburzeniami hormonalnymi – np. gruczolak przysadki, poporodowe zapalenie tarczycy, nadczynność tarczycy. U matki, u której występuje hiperlaktacja, tarczyca powinna być zbadana w pierwszej kolejności. Przyczyną może być również nadmierne odciąganie mleka.

hiperlaktacja czyli nadprodukcja pokarmu

Hiperlaktacja – objawy

Jeśli u matki wystąpi hiperlaktacja, objawy mogą pojawić się zarówno u niej, jak i u dziecka. Matka ma wrażenie niedostatecznego opróżnienia piersi, ponadto może występować u niej hiperaktywny wypływ mleka (choć nie musi). Nadmiernie napełnione piersi powodują, że kobieta częściej odciąga pokarm między karmieniami, co w efekcie dodatkowo stymuluje laktację. Dodatkowo wypełnione po brzegi piersi bolą, może dojść do zastoju pokarmu w piersiach i zapalenia piersi lub do zatykania kanalików mlecznych. Ze względu na nadmierny wypływ mleka kobieta musi też wielokrotnie w ciągu dnia zmieniać wkładki laktacyjne.

U dzieci objawem hiperlaktacji jest przekarmienie i nadmierny wzrost masy ciała. Przy nadmiarze mleka dziecko podczas karmienia szybko i głośno połyka, często się krztusi, jest przy tym nerwowe. Ten dyskomfort może spowodować, że z czasem będzie odmawiać ssania. W wyniku hiperlaktacji dziecko zjada dużo pokarmu w krótkim czasie (często przystawiany jest do piersi) – w ten sposób narażony jest na wypijanie dużych ilości mleka pierwszej fazy, czyli pokarmu bardziej wodnistego o niskiej zawartości tłuszczu i wysokiej zawartości laktozy.

Dlatego że maluch spożywa więcej laktozy, niż w jelitach wytwarzanego jest enzymu do jej trawienia (laktaza), cierpi z powodu kolek i wzdęć, ma także bardziej wodniste, pieniące i strzelające stolce oraz zwiększoną skłonność do odparzenia okolicy pieluszkowej. Ze względu na odczuwane dolegliwości dziecko jest bardzo drażliwe, a że ssanie piersi działa na nie uspokajająco, często sygnalizuje chęć ssania piersi, to natomiast powoduje nasilenie problemu – zwiększa dolegliwości jelitowe oraz napędza laktację. Dodatkowo matka, która obserwuje, że dziecko „szuka piersi”, interpretuje ten stan jako głód malucha, gdy w rzeczywistości jest on przekarmiony.

Hiperlaktacja – co robić?

Co można zrobić, gdy zostanie zdiagnozowana hiperlaktacja? W przypadku zaobserwowania problemów z nadmierną ilością pokarmu najlepiej jest skonsultować się ze specjalistą – położną, lekarzem lub doradcą laktacyjnym. Szczególnie zalecane są spotkania z doradcą laktacyjnym, który dokładnie przeanalizuje sytuację, przyjrzy się objawom i pomoże dobrać jak najlepszą metodę radzenia sobie z nadprodukcją pokarmu. Zwykle hiperlaktacja wymaga od kobiety modyfikacji w sposobie i częstotliwości karmień, a także nabycia umiejętności rozpoznawania u dziecka objawów głodu i sytości. Jednym z pierwszych zaleceń jest także zaprzestanie stosowania karmienia jako formy uspokajania dziecka. Świetną metodą wyciszania i budowania bliskości jest kangurowanie i zwykłe przytulanie. Zaleca się również stopniowo ograniczyć odciąganie pokarmu między karmieniami. Bardzo pomocne w przypadku odczuwania dolegliwości związanych z nadmiarem mleka w piersiach są zimne okłady.

Jeśli wystąpi hiperlaktacja, co robić? Przed przystawieniem dziecka do piersi warto odciągnąć niewielką ilość pokarmu, aby dziecko mogło szybciej jeść pokarm o wyższej zawartości tłuszczu. Eksperci doradzają także stosowanie takiej pozycji karmienia, gdzie dziecko jest wyżej niż pierś, czyli wypływający pokarm ma „pod górkę”. Pod kontrolą specjalisty można także stosować tzw. karmienia zblokowane. Wówczas dziecko przez określony czas (3-6 godzin) należy karmić tylko jedną piersią, zaś z drugiej można odciągnąć niewielką ilość mleka (10-20ml) lub robić zimny okład. Następnie kolejne 3-6 godzin karmić drugą piersią. W ten sposób maluch otrzyma więcej mleka drugiej fazy, czyli tego tłustszego i z mniejszą ilością laktozy, to natomiast pozwoli ograniczyć dolegliwości ze strony żołądka i jelit oraz zmieni konsystencję stolca. Karmień zblokowanych nie można stosować długotrwale, gdyż mogą doprowadzić do znacznego ograniczenia laktacji. Zazwyczaj zaleca się karmić dziecko w ten sposób przez 1-2 tygodnie, z równoczesną kontrolą przyrostu masy ciała malucha.

Jeśli poczynione zmiany nie przynoszą efektów, po konsultacji z położną lub doradcą laktacyjnym można wprowadzić ziołowe napary, które ograniczają laktację (m.in. szałwia, mięta), a w razie konieczności leki hamujące laktację (pseudoefedryna lub bromokryptyna).

Hiperlaktacja to problem dla matki i dziecka, nie można go bagatelizować. Jeśli po sześciu tygodniach laktacja się nie stabilizuje, należy skonsultować się z lekarzem lub doradcą laktacyjnym. Trzeba pamiętać, że u niektórych kobiet, u których została zdiagnozowana hiperlaktacja, tarczyca powinna być również zbadana, gdyż jej zaburzenia mogą być przyczyną problemów z nadmiarem pokarmu.

Autor: Ewa Krulicka – blogerka z wieloletnim doświadczeniem, z wykształcenia magister kulturoznawstwa. Zainteresowania: zdrowie, uroda, naturalne metody leczenia. Współpracuje z największymi portalami o zdrowiu w Polsce, w tym i-apteka.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*

*

*