Odmawiasz szczepienia? Twoje dziecko może nie zostać przyjęte do żłobka i przedszkola!

Wojna między zwolennikami szczepionek a ruchem antyszczepionkowców trwa w najlepsze. Żadna ze stron nie zamierza ustępować, a jak łatwo się domyślić, największym poszkodowanym całej tej batalii są dzieci. Kolejne miasta wprowadzają w miejskich żłobkach (niektóre miasta również w przedszkolach) na etapie rekrutacji dodatkowe punkty za szczepienia ochronne (zgodne z kalendarzem szczepień) dla swoich małych kandydatów. A stąd już krok do pełnego zakazu dostępu do żłobków i przedszkoli dla niezaszczepionych dzieci!

Szczepienia obowiązkowe i zalecane

Na początku warto przypomnieć, że w Polsce obowiązuje kalendarz szczepień obejmujący pakiet szczepień ochronnych rozplanowany od dnia narodzin dziecka aż do ukończenia przez niego 19. roku życia. Do szczepień obowiązkowych zalicza się szczepionki przeciwko: gruźlicy, zakażeniom pneumokokowym, błonicy, krztuścowi, polio (poliomyelitis), odrze, śwince, różyczce, tężcowi, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, zakażeniom przeciwko Haemophilus influenzae typu B. Już w pierwszej dobie życia maluch otrzymuje swoją pierwszą szczepionkę (przeciwko gruźlicy i wirusowemu zapaleniu wątroby typu B), zaś kolejne w 6.-8. tygodniu życia (m.in. pneumokoki, błonica, tężec, krztusiec, Haemophilus influenzae typ B)! Jako uzupełnienie ochrony dzieci przed chorobami zakaźnymi zalecane są również szczepienia m.in. przeciwko: ospie wietrznej, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A (WZW typu A), grypie oraz zakażeniom rotawirusowym i meningokokowym. Szczepienia ochronne są jednym z najważniejszych działań zapobiegających chorobom zakaźnym! A jak wiadomo w żłobkach i przedszkolach, czyli w miejscach dużych skupisk dzieci, występuje zwiększone ryzyko zachorowań na choroby przenoszone drogą kropelkową oraz infekcje przewodu pokarmowego!

szczepienie dziecka obowiązkowe

Dodatkowe punkty za szczepienia

Skoro w Polsce większość szczepień ochronnych jest obowiązkowa (i bezpłatna!), to dlaczego samorządy wprowadzają ustawy faworyzujące zaszczepione dzieci? Dzieje się tak, gdyż wielu rodziców z różnych względów rezygnuje ze szczepień. Fakt, że są one obowiązkowe, nic nie zmienia, właściwie trudno wyegzekwować jakąkolwiek karę za niezaszczepienie dziecka. Jednak rosnąca w ostatnim czasie liczba zachorowań na choroby zakaźne, a także coraz popularniejszy trend antyszczepionkowy niejako wymusiły na samorządach wprowadzenie rozwiązań niekonwencjonalnych. Wprawdzie na chwilę obecną nie ma odgórnych rozporządzeń dotyczących przedstawiania zaświadczenia o szczepieniach przy zapisie dziecka do żłobka lub przedszkola, jednak niektóre miasta na własną rękę walczą z antyszczepionkowcami. Część z nich zdecydowała się na wprowadzenie dodatkowych punktów za szczepienia, dzięki czemu maluchy zaszczepione zgodnie z Programem Szczepień Ochronnych będą miały pierwszeństwo przy rekrutacji do żłobków, klubów dziecięcych i przedszkoli. Przy niedostatecznej liczbie miejsc w miejskich placówkach w praktyce „dodatkowe punkty za szczepienia” mogą do zera zmniejszyć szanse niezaszczepionych dzieci na przyjęcie. Na takie rozwiązanie zdecydowali się radni między innymi w Warszawie, Katowicach, Łodzi, Gdańsku, Sosnowcu i Częstochowie. Pod koniec marca tego roku o krok dalej poszli radni z Olsztyna, którzy dokonali zmian w statucie miejskich żłobków, które uniemożliwiają zapisanie dzieci bez obowiązkowych szczepień!

Żłobki i przedszkola nie dla dzieci antyszczepionkowców

Nie tylko samorządy szukają sposobu na zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa w żłobkach i przedszkolach. We Wrocławiu z inicjatywy Roberta Wagnera i Marcina Kostki został stworzony projekt społeczny „Szczepimy, bo myślimy”. Miał on na celu wprowadzenie zmian m.in. w ustawie Prawo oświatowe. Założeniem było umożliwienie samorządom wprowadzenia dodatkowego kryterium przy rekrutacji do żłobków i przedszkoli, czyli obowiązku szczepień ochronnych. Przy rekrutacji rodzice składaliby stosowne zaświadczenia. Natomiast w sytuacji, gdy z powodów zdrowotnych dziecko nie kwalifikuje się do szczepień, konieczne byłoby przedstawienie odpowiedniego zaświadczenia dokumentującego występujące u malucha przeciwwskazania. Warto podkreślić, że swoje poparcie dla inicjatywy wyraziła m.in. Naczelna Rada Lekarska, Naczelna Izba Lekarska oraz Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych. Jednak kilka dni temu okazało się, że projekt nie uzyskał wystarczającej liczby podpisów i nie został poddany pod obrady sejmu. Mimo niepowodzenia inicjatorzy akcji nie zwieszają głów i zapowiadają dalszą walkę.

Głównym powodem wprowadzenia przymusu szczepień ochronnych u dzieci jest rosnąca liczba zachorowań na choroby zakaźne. Coraz więcej przypadków odry (głównie przywleczonej z Ukrainy) to niepokojący sygnał dla nas wszystkich. Można mieć obiekcje co do formy egzekwowania obowiązku szczepień, jednak biorąc pod uwagę liczbę rodziców, którzy świadomie nie szczepią swoich dzieci, trzeba przyznać, że władze muszą szukać rozwiązań restrykcyjnych. Problemem nadal pozostają kwestie prawne, swoje zastrzeżenia do poczynań poszczególnych miast zgłaszają nie tylko przeciwnicy szczepień, wojewodowie, ale również Ministerstwo Edukacji Narodowej, gdyż kryterium obowiązkowych szczepień może kolidować z prawem dzieci do nauki.

Liliana Marusiak

Liliana, mama dwójki dzieci, pasjonatka zdrowia, głównie dziecięcego. Od początku związana z naszym blogiem.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *