Prolaktyna a zajście w ciążę

Prolaktyna jest hormonem produkowanym w przysadce mózgowej. Choć mówi się o niej głównie w kontekście ciąży i laktacji, warto wiedzieć, że występuje nie tylko u kobiet, ale i u mężczyzn. Prolaktyna pełni bardzo ważne funkcje w organizmie, mimo to jej utrzymujące się podwyższone stężenie może wywoływać problemy zdrowotne, w tym niepłodność u kobiet!

Czym jest prolaktyna?

Prolaktyna wpływa na produkcję hormonów płciowych – progesteronu u kobiet oraz testosteronu u mężczyzn, a ponadto przypisuje się jej udział w ponad 300 procesach, które zachodzą w ludzkim organizmie! Charakterystyczne jest to, że stężenie prolaktyny we krwi stale się zmienia – zwiększa się w nocy i spada w ciągu dnia, dodatkowo wpływ na wahania poziomu tego hormonu ma np. przebyty stosunek seksualny, zjedzenie obfitego posiłku, duży wysiłek fizyczny, stres. Różne też są normy poziomu prolaktyny u mężczyzn (poniżej 20mcg/l) i u kobiet (w zależności od fazy cyklu do 40mcg/l). Naturalnie u kobiet w okresie ciąży oraz karmienia piersią poziom prolaktyny rośnie, może sięgać nawet do 400mcg/l.

prolaktyna a zajście w ciążę

Prolaktyna w ciąży

Dlaczego to właśnie w okresie ciąży i laktacji notuje się tak znaczący wzrost prolaktyny we krwi? Powód jest banalny! Głównym zadaniem prolaktyny jest pobudzanie wzrostu gruczołów piersiowych i gruczołów mlecznych, co wraz ze zmniejszeniem poziomu progesteronu po porodzie przyczynia się do wywołania laktacji. Dodatkowo w trakcie ciąży prolaktyna wspomaga pracę ciałka żółtego, które odpowiada za produkcję progesteronu, a co za tym idzie za bezpieczne donoszenie ciąży. Mało tego, uważa się, że to właśnie prolaktyna pomaga budować więź między matką i dzieckiem, a także wpływa na prawidłowy rozwój płodu. Niejako skutkiem ubocznym zwiększonego stężenia prolaktyny, które utrzymuje się w pierwszych miesiącach po urodzeniu dziecka, jest zahamowanie owulacji oraz menstruacji.

Wysoki poziom prolaktyny a problemy z zajściem w ciążę

O ile już po zapłodnieniu wysoki poziom prolaktyny jest zjawiskiem naturalnym i pożądanym, tak jej wysokie stężenie na etapie starań o dziecko może znacząco utrudnić, a nawet uniemożliwić, zapłodnienie. Prolaktyna zaburza prawidłowy cykl menstruacyjny i owulację, czego oczywistym efektem jest niemożność zajścia w ciążę. Hiperprolaktynemia, jak fachowo nazywa się wysoki poziom prolaktyny, poza okresem ciąży i laktacji może być wywoływana np. przez niedoczynność tarczycy, choroby wątroby, niewydolność nerek, zespół policystycznych jajników, łagodny guz przysadki, przewlekły stres, a także niektóre leki (np. obniżające ciśnienie lub antydepresanty). Następstwem hiperprolaktynemii oprócz niepłodności może być mlekotok, odwapnienie kości, spadek libido, dolegliwości podobne do tych odczuwanych w okresie menopauzy. Należy dodać, że hiperprolaktynemia może występować również u mężczyzn, w takim przypadkudochodzi do zaburzeń erekcji, spadku popędu płciowego, a także powiększenia gruczołów piersiowych (ginekomastia).

Czy zajdę w ciążę, karmiąc piersią?

Skoro prolaktyna hamuje owulację, a jak wiadomo, podczas karmienia piersią w ciele kobiety jest ona w nadmiarze, to wiele kobiet zastanawia się, jakie są szanse na zajście w kolejną ciążę w czasie laktacji? Zasadniczo, zapłodnienie jest utrudnione, jednak nie jest niemożliwe. Stężenie prolaktyny w okresie laktacji mocno się waha, rośnie w trakcie karmienia, po czym stopniowo spada po jego zakończeniu. Oczywiście długie i częste karmienie zmniejsza możliwość zajścia w ciążę, jednak nie należy traktować okresu laktacji jako stuprocentowo skutecznej naturalnej metody antykoncepcji.

Znaczenie, jakie ma prolaktyna dla prawidłowego przebiegu ciąży oraz dla pobudzenia produkcji pokarmu, jest ogromne. Jednak oprócz tego cudownego dla każdej kobiety okresu zbyt wysokie stężenie prolaktyny we krwi nie jest pożądane. Badanie na określenie poziomu tego hormonu zaleca się robić zwłaszcza w przypadku problemów z zapłodnieniem. Istnieją skuteczne sposoby leczenia hiperprolaktynemii. Zwykle praktykowaną metodą jest metoda farmakologiczna (m.in. bromokryptyna), zdecydowanie rzadziej stosuje się metodę operacyjną, czyli usunięcie guza z przysadki.

Ewa Krulicka

Redaktor naczelna jestemmama.pl, charakter interdyscyplinarny i niepokorny. Z reguły nie owijam w bawełnę, a w moich tekstach staram się zobrazować i uwypuklić zarówno niepokoje, jak i radości towarzyszące okresowi macierzyństwa.

Komentarze

Jedna myśl nt. „Prolaktyna a zajście w ciążę”

  1. Ja mając dwukrotnie powiększoną prolaktynę zaszlam w ciążę. Cud, jak to stwierdzili lekarze. Mając na USG widoczne „puste” jajniki. Z hiperprolaktynemią walczyłam przez rok odkąd ją zdiagnozowali, ale podejrzewam, że trwała ona już 2 lata wstecz. Leczyłam Bromergonem, Norprolacem. Nie starałam sie o ciążę, dążyłam do unormowania PRL, aby uzyskać możliwość antykoncepcji doustnej. No, a los sprawił, że obecnie jestem w 18 t.c. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *