Nacięcie krocza podczas porodu – czy zawsze konieczne?

Eksperci są zgodni, nacięcie krocza podczas porodu (epizjotomia) jest jedną z najczęściej nadużywanych procedur medycznych. Rutynowe stosowanie tego zabiegu nie ma żadnego medycznego uzasadnienia, mało tego są mocne dowody, że jest to szkodliwe dla kobiet! Czy ciężarna może odmówić nacięcia krocza?

Nacięcie krocza podczas porodu – wskazania

Szacuje się, że w Polsce ponad połowa kobiet rodzących ma nacinane krocze, a jedynie u niewielkiego odsetka z nich rzeczywiście występują wskazania do przeprowadzenia tej procedury (maksymalnie 20% wszystkich ciąż). Co to za wskazania? Zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia epizjotomia może być wykonana między innymi w przypadku porodu pośladkowego oraz dystocji barkowej. Zabieg przeprowadza się także, gdy zachodzi konieczność użycia kleszczy lub próżniociągu oraz w sytuacji, gdy u płodu występują poważne wahania tętna. Ponadto wskazaniem do nacięcia krocza podczas porodu są wyraźne blizny powstałe po pęknięciu III lub IV stopnia w trakcie wcześniejszych porodów.

nacięcie krocza

Jak wygląda zabieg nacięcia krocza podczas porodu?

Nacięcie krocza podczas porodu wykonuje lekarz lub położna. Zabieg polega na nacięciu nożyczkami skóry oraz mięśni w ostatnim odcinku kanału rodnego. Nacięcie przeprowadza się w końcowej fazie parcia w szczycie skurczu, wówczas tkanki krocza są napięte przez napierającą główkę dziecka (tkanki wyraźnie bieleją). Ranę po nacięciu należy zszyć w znieczuleniu miejscowym bezpośrednio po porodzie.

Po co nacina się krocze podczas porodu?

Zabiegowi temu przypisuje się funkcję profilaktyczną, uważa się, że poprzez nacięcie krocza podczas porodu chroni się pochwę przed nadmiernym rozciągnięciem oraz pęknięciem, przeciwdziała się wypadaniu narządów rodnych, a także chroni główkę dziecka przed urazami. Czy aby na pewno?

Problem polega na tym, że nie, badania naukowe nie potwierdzają tych założeń! Nacięcie krocza nie tylko nie zapobiega dalszym uszkodzeniom, ale im sprzyja! Nie zmniejsza również ryzyka wypadania narządów rodnych, spadku napięcia mięśni dna macicy czy też wysiłkowego nietrzymania moczu, a także nie chroni główki maluszka przed urazami. Wszystko to świadczy o tym, że rutynowe nacinanie krocza bez wyraźnych wskazań jest po prostu niepotrzebne! Mało tego, nie jest także bezpieczne i zdrowe dla kobiety! Nacięcie krocza podczas porodu jest zabiegiem inwazyjnym, obejmuje nie tylko skórę, ale i mięśnie, a to oznacza poważniejsze uszkodzenia niż w przypadku pęknięcia fizjologicznego – rana po nacięciu wcale nie goi się szybciej niż zwykła rana poporodowa! Konsekwencją nacięcia krocza jest również osłabienie mięśni, dlatego przywrócenie stanu sprzed porodu jest zdecydowanie trudniejsze niż w przypadku pęknięcia.

Czy można uniknąć nacięcia krocza podczas porodu?

Każda ciężarna powinna mieć świadomość swoich praw. Personel szpitalny ma obowiązek poinformować rodzącą o zamiarze przeprowadzenia nacięcia krocza (dotyczy to również innych procedur medycznych!), lekarz powinien uzasadnić taki krok i co najważniejsze uzyskać zgodę od pacjentki! W obowiązujących w Polsce standardach opieki okołoporodowej jest wyraźnie napisane, że szpitale powinny ograniczyć wykonywanie zabiegu epizjotomii wyłącznie do przypadków wymagających przeprowadzenia tej procedury! Inaczej mówiąc, kobieta rodząca ma prawo poprosić lekarza lub położną, aby starali się chronić jej krocze (w planie porodu ciężarna zaznacza, że nie zgadza się na rutynowe nacięcie krocza)!

Wiele kobiet o tym nie wie, ale już w trakcie ciąży może zadbać o ochronę krocza podczas porodu, nie chodzi tylko o uniknięcie jego nacięcia, ale również o uniknięcie fizjologicznego pęknięcia. Jednym z najczęściej polecanych sposobów przygotowania do porodu jest wykonywanie ćwiczeń mięśni dna miednicy (mięśnie Kegla), polegających na ich systematycznym zaciskaniu i rozluźnianiu. Jeśli tylko ciąża nie jest zagrożona, zaleca się także uprawiać aktywność fizyczną, oczywiście dostosowaną do indywidualnych możliwości (dobrze skonsultować to z lekarzem). U tych mniej wysportowanych ciężarnych świetnie sprawdzi się lekka gimnastyka oraz spacery. Ponadto od drugiego trymestru można wykonywać masaż krocza, kobieta może robić to samodzielnie, może także zaangażować w to swojego partnera. Najlepiej podczas wizyty kontrolnej poprosić położną lub lekarza o mały instruktaż z technik i metod wykonywania takiego masażu.

Przez lata zabieg nacięcia krocza podczas porodu rozumiano jako metodę ochrony krocza, obecnie jako poród z ochroną krocza rozumie się poród bez wykonywania epizjotomii! Lata doświadczeń i liczne badania potwierdzają, że nacięcie krocza bez istniejących wskazań medycznych jest zabiegiem niepotrzebnym i szkodliwym. Więcej uwagi powinno się poświęcać na edukowanie ciężarnych w kwestii metod przygotowywania miejsc intymnych do porodu, które nie wymagają dużego wysiłku (np. masaż krocza), za to dają wymierne efekty!

Ewa Krulicka

Redaktor naczelna jestemmama.pl, charakter interdyscyplinarny i niepokorny. Z reguły nie owijam w bawełnę, a w moich tekstach staram się zobrazować i uwypuklić zarówno niepokoje, jak i radości towarzyszące okresowi macierzyństwa.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *