Miłość w czasach zarazy, czyli seks podczas kwarantanny

Zgodnie z zaleceniami ministerstwa zdrowia izolujemy się od reszty społeczeństwa zamknięci w swoich domach. Nauczeni bliskości drugiego człowieka z trudnością odnajdujemy się w nowej sytuacji. Równocześnie ta wymuszona kwarantanna daje wielu parom szansę na odnalezienie zagubionej gdzieś w prozie życia intymności. Tylko czy bliskość i seks są bezpieczne w czasie pandemii?

Bliskość i seks – walory psychologiczne i nie tylko!

Wyobcowanie w czasie przymusowej i dobrowolnej kwarantanny sprawia, że człowiek popada w depresję, rośnie w nim poziom stresu, stan ten dodatkowo pogłębia nuda. Jak radzić sobie z nową rzeczywistością? Eksperci jednogłośnie podkreślają, jak silną i naturalną potrzebą człowieka jest kontakt z drugą osobą, dlatego jako receptę na przetrwanie ciężkich czasów rekomendują bliskość i seks. Seks pomaga rozładować napięcie, wpływa relaksująco i kojąco na lęk dzięki szalejącym w organizmie endorfinom i dopaminie. Ponadto uwalniana w trakcie aktu seksualnego oksytocyna pomaga budować więź między partnerami. Ale orgazm wpływa korzystnie nie tylko na naszego ducha, ale również na ciało. Badania jasno dowodzą, że seks poprawia odporność! Jeden „numerek” w tygodniu zwiększa poziom przeciwciał immunoglobuliny A (IgA) w organizmie aż o 30%. Regularne współżycie seksualne obniża ciśnienie krwi, ogranicza także ryzyko zawału i udaru mózgu. Okazuje się zatem, że w stwierdzeniu „seks to zdrowie” jest sporo prawdy.

 seks w czasie epidemii

Czy seks w czasie epidemii jest bezpieczny?

No tak, ale czy bezpieczna jest intymna relacja z partnerem w czasie pandemii? Transmisja wirusa SARS-Cov-2 następuje drogą kropelkową (podobnie jak wirusa grypy), a nie drogą płciową, co sugeruje, że koronawirusem nie można się zarazić podczas samego aktu seksualnego. Jednakże… skoro wirusa można „złapać”, gdy ktoś kaszle i kicha w naszej obecności, to samo może się wydarzyć w trakcie pocałunku i dotykania twarzy partnera, czyli czynności, które odbywają się w bardzo bliskim kontakcie między ludźmi! Trzeba to jasno powiedzieć, nie ma pozycji seksualnej, która zapewniłaby dostateczny dystans między partnerami! Oczywiście są to kwestie istotne w przypadku, gdy jeden z kochanków jest nosicielem koronawirusa! Jeśli partnerzy mieszkają razem i wspólnie poddają się autoizolacji, stosują środki ochrony osobistej i często myją ręce, innymi słowy, redukują możliwość zarażenia się SARS-Cov-2 niemal do zera, seks jest bezpieczny i nie trzeba z niego rezygnować! Lekarze przestrzegają jednak przed zbliżeniami między partnerami, którzy nie mieszkają razem oraz zalecają całkowite unikanie tzw. ryzykownych zachowań seksualnych (np. przypadkowy seks z nieznanymi partnerami). Należy mieć na uwadze, że prezerwatywy chronią przed niechcianą ciążą i chorobami przenoszonymi drogą płciową, nie stanowią żadnej ochrony przed koronawirusem.

Seks w czasie epidemii: środki na potencję

Nie od dziś wiadomo, że napięcie nerwowe to jeden z głównych czynników męskiej niedyspozycji łóżkowej, a światowa pandemia to sytuacja wysoce stresująca! Jak radzić sobie, gdy problemy z erekcją utrudniają zabawy z partnerką w sypialni? Doraźną pomocą mogą być dostępne w aptekach preparaty na potencję! Od kilku lat można zakupić bez recepty leki ułatwiające osiągnięcie i utrzymanie wzwodu z sildenafilem jak np. Valinger, Silcontrol, Maxon, Mensil, Maxigra Go, Inventum. Innym rozwiązaniem są suplementy na potencję, które bazują zwykle na L-argininie oraz naturalnych wyciągach roślinnych – z buzdyganka naziemnego, żeń-szenia, korzenia maca. Dzięki takim składnikom środki na potencję dla mężczyzn (np. Erekton Max, Braveran, Clavin) pomagają zwiększyć sprawność seksualną, podnoszą libido i pozwalają zredukować problem osłabionej erekcji. Przyjmuje się je podobnie jak leki z sildenafilem przed stosunkiem (około 30-60 minut przed zbliżeniem lub według zaleceń producenta). Roślinne substancje i L-arginina to dobra alternatywa dla mężczyzn, którzy ze względu na przeciwwskazania zdrowotne nie mogą przyjmować sildenafilu.

Niemal od miesiąca słyszymy o konieczności zachowywania dystansu społecznego, zamknięte są szkoły, wiele zakładów pracy, sklepy, restauracje, kina i parki. Narodowa kwarantanna uziemiła nas w domach, jednak optymiści i… zakochani znajdują w tej niecodziennej sytuacji wiele pozytywów! W czasie wolnym od innych obowiązków można rozkoszować się własnym towarzystwem zarówno w ubraniach, jak i bez nich. Partnerzy mieszkający pod jednym dachem, przestrzegający wytycznych ministerstwa zdrowia i GUS-u dotyczących minimalizowania ryzyka zarażenia koronawirusem mogą bez obaw oddawać się przyjemnościom. W przypadku osób chorych lub podejrzewających zakażenie zalecana jest jednak nie tylko wstrzemięźliwość seksualna, ale także izolacja (przebywanie i spanie w innych pokojach).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

*

*