Zabawa z niemowlakiem? Tak, jak najbardziej!

Wydawać by się mogło, że zaraz po urodzeniu dziecko nie jest skore do zabaw. Nic bardziej mylnego. Owszem, pierwszy miesiąc życia upływa mu na jedzeniu. robieniu kupki, płaczu i spaniu, jednak im dalej, tym dziecko chętniej chce poznawać otaczający go świat. Jak bawić się z dzieckiem i stymulować jego rozwój?

Co z zabawkami?

Rodzice, jak i rodzina najczęściej kupują dziecku dużo zabawek – grzechotek, gryzaków, pluszaków czy innych, które mają je zabawiać, rozwijać. Tymczasem prawdopodobnie będzie tak, że dziecko nie będzie zwracało na nie szczególnej uwagi, bo świat dookoła będzie tak ciekawy, że dostarczy mu wystarczającej liczby bodźców. Nie ma więc sensu dokupować zabawek, w nadziei, że dziecko się nimi zainteresuje – to przyjdzie z czasem.

Jak bawić się z dzieckiem?

Dziecko uwielbia być noszone na rękach. Kołysanie działa na nie uspokajająco i usypiająco. To też doskonały i póki co jedyny sposób na poznawanie świata. Przyglądanie się choince, obrazom i zdjęciom, które wiszą na ścianach, fascynujących firankach oraz temu, co za oknem.

Od najwcześniejszych dni życia do dziecka należy mówić. Dużo i często o otaczającym go świecie. Słyszenie często tego samego głosu daje mu poczucie bezpieczeństwa, w dodatku to drugi świetny sposób na poznawanie świata. Można opowiadać o tym, co się robi, co oznaczają konkretne dźwięki, co sami zobaczyliśmy albo o tym, co dzieję się z głównym zainteresowanym.

Z dzieckiem można bawić się również w proste gry, które zna każdy, kto choć raz przebywał z niemowlakiem. Popularne „a kuku”, „jest/nie ma”, „gdzie jest Jaś” to tylko jedne, z niewielu, w które można bawić się już z dzieckiem od 1-2 miesiąca życia.

Stymulujmy rozwój dziecka od najwcześniejszego okresu, stopniowo zwiększając „trudność” zabaw i zaangażowanie dziecka, które z czasem z pewnością będzie rozumiało coraz więcej, a co za tym idzie, będzie domagało się więcej zabaw. Przyjdzie pewnie taki czas, kiedy w końcu zauważy zabawki i zacznie się nimi interesować.

Liliana Marusiak

Liliana, mama dwójki dzieci, pasjonatka zdrowia, głównie dziecięcego. Od początku związana z naszym blogiem.

Komentarze