Synechia – czyli sklejenie warg sromowych

Pod tą groźnie brzmiącą nazwą kryje się sklejenie, zlepienie lub zrośnięcie warg sromowych (zarówno mniejszych, jak i większych) u dziewczynek między 1. a 3. rokiem życia (u ok. 2-3%). Ta przypadłość może występować w postaci częściowej (zrośnięte wargi jedynie na pewnym odcinku) lub całkowitej. Synechię sporadycznie diagnozuje się także u niemowląt lub u dziewcząt w wieku szkolnym.

zlepienie warg sromowychPrzyczyny sklejania warg sromowych

Powstawaniu synechii u dziewczynek sprzyja budowa anatomiczna. Jednak czynnikiem decydującym jest niedostateczne nawilżenie i natłuszczenie warg sromowych. Organizm kilkuletniej dziewczynki nie produkuje wystarczającej ilości estrogenów, stąd właśnie problem z nawilżeniem w obrębie stref intymnych. Wargi sromowe u dziewczynek są cieńsze, dlatego tak łatwo mogą się sklejać. Słabe nawodnienie warg skutkuje pogorszeniem ich stanu i wzrostem podatności na mikrourazy. Oprócz naturalnych przyczyn istnieją także czynniki dodatkowe sprzyjające sklejaniu sromu. Powodów coraz częściej występującej synechii upatruje się w niewłaściwej higienie intymnej. Rodzice zbyt często zawierzają współczesnym produktom do pielęgnacji niemowląt – na potęgę używają chusteczek nawilżających, pieluszek z żelowym wypełnieniem, a także zasypek oraz kremów wysuszająco-ściągających, zapominając zupełnie o produktach natłuszczających i nawilżających wrażliwe krocze. Mikrourazy, wypryski związane z pieluszkowym zapaleniem skóry także mogą zwiększać ryzyko zlepiania warg sromowych.

Gdzie szukać pomocy?

Najczęściej do rozpoznania dochodzi podczas zmiany pieluchy lub mycia dziecka. Pamiętaj, że synechię może przeoczyć nawet lekarz, dlatego staraj się samodzielnie kontrolować wygląd pochwy Twojej córeczki, zwróć uwagę lekarzowi, by dokładnie przeprowadził badanie lub poproś o skierowanie do specjalisty (urologa, ginekologa dziecięcego). Koniecznie znajdź lekarza polecanego przez inne mamy, który dobrze radzi sobie z dziećmi, gdyż badanie ginekologiczne w tak młodym wieku może być traumatycznym przeżyciem.

Metody leczenia

W początkowym stadium sklejenie warg jest niewielkie, czasem samoczynnie może się cofnąć, z reguły jednak lekarz przepisuje maść estrogenową i zaleca profilaktyczne natłuszczanie sromu. Maść należy wmasowywać w zrost, a po kilku dniach stosowania podjąć próbę rozchylenia warg. Zwykle maść estrogenowa wystarcza nawet w przypadku dużego zrostu. Jednak jeśli po 3-4 tygodniach stosowania jej nie ma efektów, powinnaś udać się do lekarza – może potrzebny będzie inny środek na bazie sterydów. W wyniku synechii dochodzi często do zaburzeń w procesie opróżniania pęcherza. Przy małym sklejeniu może tworzyć się zaułek, gdzie zbiera się mocz. Zalegający mocz to wylęgarnia zarazków i bakterii, dlatego częstym powikłaniem są stany zapalne, zakażenia dróg moczowych i pęcherza. Przy większym zroście oddawanie moczu jest utrudnione, dziecko odczuwa ból, pieczenie i swędzenie. Ostatecznym rozwiązaniem jest chirurgiczne rozdzielenie warg sromowych. Nie jest to trudny zabieg, wykonuje się go w znieczuleniu miejscowym (np. po zastosowaniu maści Emla), z reguły nie wymaga dłuższej hospitalizacji.

Profilaktyka

Po zabiegu lub po zakończeniu leczenia, jak również jako działanie profilaktyczne należy stosować preparaty natłuszczające krocze np.: wazelinę lub Linomag, szczególnie do zakończenia okresu pieluszkowego. Jeżeli sklejanie warg sromowych przydarzy się w wieku starszym dziewczynki, poza maściami można delikatnie rozchylać wargi codziennie lub co któryś dzień, by nie dopuścić do ponownego zrośnięcia się ich błoną. Ważne, aby nadal kontrolować stan warg sromowych, gdyż może dojść do ponownego ich zlepienia. Podczas zmian pieluchy należy pamiętać, żeby wycierać krocze w kierunku od przodu ku tyłowi, a także dokładnie oczyszczać okolice między mniejszymi a większymi wargami sromowymi. Nie ma potrzeby rezygnowania z wygodnych jednorazowych pieluch, ale warto ograniczyć stosowanie chusteczek nawilżających i pudrowych zasypek, a do podmywania używać zwykłej wody.

Liliana Marusiak

Liliana, mama dwójki dzieci, pasjonatka zdrowia, głównie dziecięcego. Od początku związana z naszym blogiem.

Komentarze