Projekt ustawy o wsparciu kobiet w ciąży i ich rodzin „Za życiem”

Kilka dni temu posłowie przegłosowali projekt ustawy „Za życiem”, czyli Rządowego programu wsparcia dla rodzin. Następnie bez wprowadzania żadnych poprawek projekt został zatwierdzony przez Senat. Teraz ustawa czeka wyłącznie na podpis Prezydenta RP, a ten już zapowiedział, że taki podpis zamierza złożyć. Jakie formy pomocy przewiduje ta propozycja rządu i jak mają się one do rzeczywistości?

ustawa za życiemZałożenia ustawy „Za życiem”

Jej głównym założeniem jest wypłata jednorazowej zapomogi w wysokości 4 tysięcy złotych (niezależnie od dochodu!) dla kobiet, które urodzą chore, niepełnosprawne dziecko. Zgodnie z tym każda kobieta, która urodzi żywe dziecko dotknięte ciężkim oraz nieodwracalnym upośledzeniem, jak również nieuleczalną chorobą, która zagraża życiu, może liczyć na wsparcie finansowe. Istotną kwestią jest to, że owe upośledzenia lub choroba musiałyby rozwinąć się w okresie życia płodowego bądź w trakcie porodu. Jednak jednorazowe świadczenie nie jest jedyną pomocą oferowaną przez państwo. Projekt zakłada także dostęp do opieki prenatalnej i odpowiedniej diagnostyki, jak również do korzystania ze świadczeń opieki medycznej poza kolejnością oraz wsparcia psychologa. Dodatkowo ten rządowy program gwarantuje objęcie specjalistyczną opieką dzieci do 18. roku życia, a w razie potrzeby – opieką hospitacyjną i paliatywną (bez kolejki). Ustawa przewiduje również możliwość pozostawienia dziecka w hospicjum stacjonarnym na okres 10 dni, gdzie będzie miało zapewnioną stałą opiekę. Każda rodzina miałaby także do dyspozycji tzw. asystenta rodziny, którego rolą byłaby koordynacja dostępnej pomocy. Dodatkowo rząd zapowiada, że projekt ustawy to pierwszy etap pomocy dzieciom niepełnosprawnym oraz ich rodzinom, która docelowo ma mieć znacznie szerszy zakres. Ustawa „Za życiem” obowiązywać miałby już od 1 stycznia 2017 roku.

Krytyka ustawy

Właściwie każdy punkt nowej ustawy budzi zastrzeżenia opozycji, ekspertów, a także rodziców, którzy opiekują się dziećmi niepełnosprawnymi. Najwięcej kontrowersji budzi fakt, że pomocą nie będą objęte dzieci, które zachorowały w późniejszym okresie, czyli wykluczona będzie duża liczba potrzebujących wsparcia rodzin. Zagorzali przeciwnicy ustawy mówią otwarcie o pewnym rodzaju dyskryminacji! Ponadto proponowane 4 tysiące złotych wypłacane jednorazowo uważają za kwotę zbyt niską, która nie jest odpowiedzią na realne potrzeby rodzin. Według opozycji rozsądniejszym oraz bardziej sprawiedliwym rozwiązaniem byłoby świadczenie w wysokości 1000zł wypłacane co miesiąc. Obejmowałoby ono dzieci niepełnosprawne, wymagające stałej opieki, przy czym w odróżnieniu od projektu ustawy „Za życiem” pod uwagę brane byłyby dzieci, u których choroba lub niepełnosprawność powstały także w okresie wczesnego dzieciństwa. Jednak proponowane poprawki nie znalazły uznania wśród polityków partii rządzącej i nie zostały nawet poddane pod głosowanie. Oprócz braku poparcia dla projektu posłowie opozycji wyrażają swoje obawy, że prospołeczna z założenia ustawa ma być jedynie zasłoną dymną dla wprowadzenia w przyszłości prawa całkowicie zakazującego aborcji.

Reakcja społeczeństwa

Po ostatniej fali protestów związanej ze skrajnymi, kontrowersyjnymi projektami ustaw zaostrzających i liberalizujących prawo aborcyjne zapowiada się kolejna odsłona demonstracji. Kobiety nadal czują się zagrożone przez państwo, nadal obawiają się, że w niedługim czasie pojawią się kolejne projekty, które będą ograniczały ich swobody obywatelskie oraz prawo do decydowania o własnym ciele. Ta ustawa dla wielu osób związanych z tzw. Czarnym Protestem jest właśnie takim zagrożeniem, szczególnie że jeden z posłów PiS próbował przeforsować poprawkę dotyczącą objęcia jednorazową pomocą również dzieci, które zostały poczęte w wyniku gwałtu, co przez opinię publiczną zostało odebrane jako próba zachęcenia kobiet do podjęcia decyzji o urodzeniu takiego dziecka lub forma jej wynagrodzenia.

Obiektywnie trzeba przyznać, że pewne założenia ustawy są bardzo dobre i z pewnością bardzo potrzebne. Jednak atmosfera, w jakiej ustawa powstawała oraz zbyt szybkie jej przepchnięcie przez obie izby parlamentu (bez poprawek!), może budzić wątpliwości. Rządzącym wytyka się pominięcie etapu konsultacji społecznych, szczególnie rozmów z osobami najbardziej zainteresowanymi, czyli rodzicami.

Ewa Krulicka

Redaktor naczelna jestemmama.pl, charakter interdyscyplinarny i niepokorny. Z reguły nie owijam w bawełnę, a w moich tekstach staram się zobrazować i uwypuklić zarówno niepokoje, jak i radości towarzyszące okresowi macierzyństwa.

Komentarze