Nowy członek rodziny – najczęściej zadawane pytania

Wraz z przyjściem na świat dziecka, w głowach rodziców pojawiają się pytania, na które trzeba odpowiedzieć niemal natychmiast. Zwłaszcza niedoświadczeni, nie mający blisko osoby, która już wychowywała dziecko, stawiają znaki zapytania nawet przy najbardziej oczywistych czynnościach. Jakich?

Karmienie dziecka

Dziecko powinno zostać nakarmione już chwilę po porodzie, potem karmienie należy powtarzać co ok. 2-3 godziny. Na początku może to okazać się problemem, zwłaszcza, że piersi mogą zawierać mało pokarmu. Brodawki muszą się wyrobić, co przywróci laktację. Jeśli matka ma problemy z karmieniem, powinna używać specjalnych, silikonowych nakładek laktacyjnych, a do ściągania pokarmu, laktatora.

Kąpanie dziecka

Niektórzy rodzice kąpią dziecko codziennie, inni robią to rzadziej – raz na 2-3 dni. Kto ma rację? Skóra noworodka jest bardzo cienka, zupełnie różni się od tej, którą mają większe dzieci czy też dorośli. Cienka skóra, to delikatna skóra, która pod wpływem zbyt częstych kąpieli wysusza się. To z kolei prowadzi do do jej pękania. Dlatego wiele szkół mówi, aby nie kąpać dziecka codziennie, a raz na 2-3 dni, a w dni bez kąpieli przemywać skórę chusteczkami nawilżającymi.

Ubieranie dziecka

Dziecko może dość szybko zmarznąć, jednak równie szybko można je przegrzać. Zimne rączki jeszcze nie oznaczają, że jest ubrane za cienko. To, jak jest dziecku, możemy sprawdzić badając czy jego kark jest ciepły czy zimny, czy skóra jest spocona.

Przewijanie dziecka

Czynność, którą trzeba powtarzać kilka razy dziennie, może wprowadzić niejednego rodzica w zakłopotanie. A przecież to takie proste. Połóż dziecko na przewijaku, rozbierz je powoli, podwijając body pod pępuszek, rozepnij pieluszkę i zwiń ją. Kolejną czynnością będzie przemycie skóry dziecka, nie omijając żadnej fałdki w kierunku od krocza ku tyłowi. Następnym krokiem będzie założenie nowej pieluszki i ubranie dziecka.

Pierwsze kroki, które poczynią rodzice zaraz po urodzeniu dziecka, dadzą im pewność siebie, a dziecku poczucie bezpieczeństwa – nie ma się czego bać – potem będzie już tylko lepiej.

Liliana Marusiak

Liliana, mama dwójki dzieci, pasjonatka zdrowia, głównie dziecięcego. Od początku związana z naszym blogiem.

Komentarze