Nagła śmierć łóżeczkowa, dlaczego zdrowe dziecko umiera?

Nagła śmierć łóżeczkowa wśród niemowląt to jedna z najbardziej przerażających sytuacji, z którą mogą spotkać się świeżo upieczeni rodzice. Dlaczego? Bo przychodzi zupełnie niespodziewanie, właściwie nie dając żadnych objawów, które mogłyby sygnalizować zagrożenie. Mimo wielu prób zrozumienia przyczyn nadal nie określono, ze stuprocentową pewnością, powodów, dlaczego dzieci umierają podczas snu. Specjaliści jednak wyodrębnili pewien zespół prawdopodobnych przyczyn oraz grupę czynników ryzyka, na które rodzice powinni zwracać uwagę, a także kilka zasad, które pozwolą spać spokojnie zarówno im, jak i ich pociechom.

Zespół nagłej śmierci łóżeczkowej

Termin polskojęzyczny zaczerpnięty został z angielskiej nazwy Sudden Infant Death Syndrome (SIDS). Definicja tego zjawiska jest bardzo prosta, a jednocześnie niewiele mówiąca. Mianem nagłej śmierci łóżeczkowej określa się niespodziewany, nagły zgon dziecka. Charakterystyczna dla SIDS jest niemożność ustalenia konkretnego powodu śmierci nawet po wykonaniu pełnego zakresu badań sekcyjnych, po przeprowadzeniu wywiadu klinicznego oraz po analizie czynników towarzyszących śmierci dziecka. O nagłej śmierci łóżeczkowej mówimy w przypadku dzieci starszych niż 4 tygodnie aż do ukończenia przez nie 1. roku, przy czym największy odsetek zgonów notuje się w grupie 2-4-miesięcznych niemowlaków. Ważny dla zrozumienia tego zjawiska jest fakt, że SIDS to nie choroba, a wyłącznie efekt kumulacji czynników, na skutek których dziecko umiera podczas snu.

zespół nagłej śmierci łóżeczkowejPrawdopodobne przyczyny nagłej śmierci łóżeczkowej

To prawda, że najbardziej boimy się tego, czego nie znamy lub nie jesteśmy w stanie zrozumieć – tak właśnie dzieje się w przypadku SIDS. Z racji tego, że nadal nie poznano decydujących przyczyn tej przypadłości, lekarze jedynie przypuszczają, że istnieje pewna grupa zaburzeń, które mogą mieć wpływ na przedwczesny zgon dziecka. Wielu specjalistów wymienia tu zaburzenia w obrębie układu nerwowego takie jak: niedojrzałość ośrodkowego układu nerwowego, niedobory serotoniny czy też uszkodzenia pnia mózgu. Nie bez znaczenia mogą być: nadczynność kory nadnerczy, obniżone napięcie mięśni górnych dróg oddechowych, wady serca oraz zaburzenia kontroli ciśnienia krwi. Jednym z najczęściej obwinianych zaburzeń jest również bezdech. Nie wolno zapominać o genetyce, nagła śmierć łóżeczkowa w rodzinie jest powodem do obaw, bo – jak uważa wielu lekarzy – SIDS jest obciążeniem dziedzicznym.

Czy moje dziecko znajduje się w grupie ryzyka?

Dotychczasowe przypadki pozwalają wyodrębnić pewną grupę maluchów, u których ryzyko śmierci łóżeczkowej jest zdecydowanie wyższe. Przede wszystkim są to wcześniaki, ta grupa stanowi niemal 30% wszystkich ofiar SIDS, zagrożone są również niemowlaki o niskiej wadze urodzeniowej (poniżej 2500g) oraz te, które po porodzie dostały mało punktów w skali Apgar (poniżej 4). Warto odnotować, że częściej śmierć łóżeczkowa dotyka niemowląt płci męskiej. Czynniki zwiększające ryzyko SIDS to również: zaburzenia oddychania występujące po urodzeniu, napady sinicy lub bezdechu bez ustalonej przyczyny, okresowa lub nagła bradykardia, refluks żołądkowo-przełykowy, anomalie odźwiernika, opóźniony rozwój psychoruchowy.

Inne czynniki zwiększające ryzyko SIDS

Sam przebieg ciąży również może przyczynić się do późniejszego wzrostu zagrożenia nagłą śmiercią łóżeczkową. Choć są to truizmy powtarzane niemal do znudzenia – palenie papierosów (również bierne), picie alkoholu, narkotyki są jedną z najczęstszych przyczyn nie tylko SIDS, ale i wielu innych schorzeń i upośledzeń! Mamy, które wcześniej poroniły, również powinny zachować ostrożność, podobnie jak młode mamy, które nie ukończyły jeszcze 20. roku życia oraz kobiety w ciąży mnogiej. Istotny może być nieprawidłowy przebieg porodu oraz krótkie odstępy czasowe między kolejnymi ciążami. Choć wnioski te mogą być dla niektórych krzywdzące, znaczenie mogą mieć np. niski status społeczny, brak wykształcenia lub samotne wychowanie potomka. Ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej może być warunkowane przez niewłaściwe obchodzenie się z niemowlakiem – sztuczne karmienie, nieregularny rytm życia dziecka, wywołujący u niego stres, układanie go do snu na brzuszku lub na boku, złe warunki, w których śpi dziecko – zbyt wysoka temperatura w pomieszczeniu, za dużo warstw ubrań oraz kocyków, co prowadzi do jego przegrzania.

Jak układać dziecko do snu?

Za najbezpieczniejszą pozycję do snu uznaje się pozycję na plecach. Jednym z czynników, które mogą doprowadzić do śmierci łóżeczkowej, jest bowiem zaciśnięcie tętnicy szyjnej, do którego dochodzi, gdy dziecko unosi główkę, śpiąc na brzuszku. Zalecany dla niemowlaka jest także twardszy materac, w który dziecko się nie zapada. Jeśli materac w łóżeczku jest już wysłużony, zainwestuj w nowy! Buzia dziecka zawsze musi pozostawać odkryta, z łóżeczka usuń wszelkie przedmioty, w które dziecko może się wplątać, czyli poduszki, dodatkowe kocyki i wszelkie pluszaki. Warto także przestrzegać regularnych godzin karmienia oraz stałych pór snu. Co do karmienia, jeśli tylko nie masz problemów z laktacją, staraj się karmić piersią, powszechnie uważa się, że w ten naturalny sposób pobudzany jest ośrodek oddechowy u niemowlaka. Sypialnię dziecka należy systematycznie wietrzyć, a temperaturę powinno się ustawiać w granicach 18-20 stopni Celsjusza, a jeszcze lepiej łóżeczko wstawić do sypialni rodziców! Z tym że dziecko ma spać u siebie, a nie w łóżku razem z mamą i tatą!

Monitor oddechów

Dla wielu lekarzy najważniejszą przyczyną syndromu nagłego zgonu łóżeczkowego jest bezdech u niemowlaka. Większość rodziców decyduje się w takiej sytuacji na korzystanie z tzw. monitorów oddechów. Takie urządzenie rejestruje ruchy oddechowe śpiącego dziecka, a w przypadku dłuższych przerw, czyli bezdechu uruchamia alarm. W zależności od modelu i jego ustawień alarm włącza się przy bezdechu trwającym 15-20 sekund.

Jak jeszcze chronić dziecko?

Niestety czasem na ulicy można jeszcze spotkać rodziców, którzy bez skrępowania palą przy niemowlaku, dlatego podkreślmy to jeszcze raz – przy dziecku należy zachować bezwzględny zakaz palenia! Do pokoju dziecka, gdzie spędza najwięcej czasu, tytoń nie ma wstępu! Wszelkie swoje obawy, szczególnie gdy któraś z potencjalnych przyczyn lub jeden z czynników zwiększających ryzyko dotyczy Twojego dziecka, konsultuj z pediatrą, systematycznie kontroluj także stan zdrowia malucha. Twoim zadaniem jest baczna obserwacja i bezzwłoczna reakcja w przypadku, np. gdy dziecko głośno, ciężko oddycha, szczególnie jeśli oddechowi towarzyszy świst, podczas bezdechu sinieją mu wargi i skóra, a także pojawiają się drgawki.

Nie daj się ogarnąć panice związanej z syndromem nagłej śmierci łóżeczkowej. Staraj się postępować zgodnie z zasadami, już na etapie planowania ciąży oraz będąc w stanie błogosławionym, dbaj o siebie, bo w ten sposób dbasz również o swój największy skarb. Po narodzinach opiekuj się maluchem najtroskliwiej, jak potrafisz. Pamiętaj także, że jeśli Twoje dziecko znajduje się w grupie ryzyka, wcale nie oznacza to wyroku. Kup monitor oddechu, regularnie chodź na wizyty do lekarza i przestrzegaj jego zaleceń!

Liliana Marusiak

Liliana, mama dwójki dzieci, pasjonatka zdrowia, głównie dziecięcego. Od początku związana z naszym blogiem.

Komentarze

  • Olga

    Dlatego uzywam monitora Babysense.