Kalendarz ciąży: trzeci trymestr

Przywołując sportową analogię, już widzisz linię mety, ale zanim ją przekroczysz i powitasz w ramionach swojego maluszka, czekają Cię jeszcze trzy długie miesiące walki z wielkim ciążowym brzuszkiem. Wiele dzieje się także u Twojego lokatora. Udoskonala on swoje umiejętności i aktywnie szykuje się na przyjście na świat.

Ciąża tydzień po tygodniu

Kalkulator ciąży nie jest Ci już potrzebny, obudzona w środku nocy recytujesz z pamięci wyznaczony termin porodu. Gorączkowo odliczasz pozostałe do rozwiązania miesiące, tygodnie, dni i godziny. A jak to wygląda po kolei?

kalendarz ciąży trzeci trymestr

  • tydzień 27. – ciąża zaczyna dawać Ci się we znaki, brzuch ciąży, z piersi leci siara, zdarzają Ci się też nieprzyjemne incydenty w postaci nietrzymania moczu. Jak sobie z tym poradzić? Nic prostszego: dużo odpoczywaj, aby odciążyć kręgosłup, stosuj wkładki laktacyjne, które zabezpieczą bieliznę i ubranie przed plamami, w tym samym celu stosuj podpaski lub wkładki higieniczne. A kiedy już tak leżysz, ćwicz mięśnie Kegla! Maluszek już wygląda na gotowego do wyjścia, piękne niebieskie oczy otaczają firanki rzęs oraz brwi. Jednak dopiero teraz wykształca się siatkówka. Z początkiem trzeciego trymestru dziecko mierzy około 34cm w pozycji wyprostowanej i waży cały kilogram!
  • tydzień 28. – jeśli do tej pory bacznie śledziłaś aktywność dziecka, teraz musisz to robić jeszcze dokładniej. Aż do końca ciąży musisz monitorować jego ruchy, mniejsza ruchliwość lub jej brak może być sygnałem, że dzieje się coś niedobrego, przy czym, gdy maluszek jest aktywny, powinnaś czuć około 10 ruchów na godzinę. Dbaj o to, jak mówisz, jakim tonem, jak głośno, dziecko wszystko słyszy. Zostało potwierdzone naukowo, że maluch z łatwością rozpoznaje głos mamy. Co jeszcze? Komórki mózgowe specjalizują się i doskonalą, układ kostny oraz stawy już właściwie są gotowe.
  • tydzień 29. – teraz jeszcze bardziej musisz pilnować diety, zapotrzebowanie dziecka na różne substancje odżywcze nie słabnie. Nie zapominaj o błonniku, który przeciwdziała zaparciom, u wielu ciężarnych są one przyczyną późniejszych problemów z żylakami odbytu. W ciężkich przypadkach lekarz może zalecić bezpieczne dla kobiet w ciąży czopki np. glicerynowe. Maluch szykuje się do opuszczenia brzuszka poprzez stopniową rozbudowę tkanki tłuszczowej, która po porodzie będzie stanowić ochronę przed utratą ciepła. Ten nagromadzony tłuszczyk przekłada się w dużej mierze na wzrost wagi, która wynosi już około 1,2kg. W 29. tygodniu wykształca się zmysł węchu oraz zmysł odczuwania temperatury.
  • tydzień 30. – wchodzisz już w okres, gdy wizyty u ginekologa będą odbywać się znacznie częściej, początkowo co 2-3 tygodnie, pod koniec ciąży nawet co 7 dni. Nie czekaj jednak do spotkania, jeśli pojawiała się duża opuchlizna na nogach, obrzęk twarzy, ból głowy czy mdłości! Sporo maluszków już teraz ustawia się w odpowiedniej pozycji (główką do dołu), aby być gotowym do porodu. Mięśnie dojrzewają, podobnie płuca, skóra staje się grubsza, nie przebijają się już przez nią naczynka krwionośne. W pozycji wyprostowanej dziecka ma około 38cm, choć trzeba przyznać, że z braku miejsca pozostaje większość czasu w pozycji skulonej, waga przekracza już 1,3kg.
  • tydzień 31. – choć ciężko Ci się poruszać, dla swojego dobra musisz poświęcić kilka minut na jakąś aktywność fizyczną, choćby krótki spacer. Staraj się także dużo odpoczywać i relaksować. Pamiętaj, że gdy Ty się stresujesz, dziecko odczuwa te emocje. I nie uwierzysz, podobnie jak Ty zajada stres:) właściwie to tylko pije większą ilość płynu owodniowego, ale zdaniem naukowców, to właśnie jego metoda radzenia sobie z napięciem. W 31. tygodniu dziecko waży już 1,6kg. Nie zapomnij w ciągu najbliższych dwóch tygodni wykonać ostatniego badania USG!
  • tydzień 32. – do porodu zostało już niewiele czasu, choć Tobie się wydaje, że jeszcze cała wieczność. A może po prostu trudno Ci uwierzyć, że Twój brzuch może jeszcze urosnąć, macica już zwiększyła się 500-krotnie. Nic dziwnego, że trudno Ci złapać oddech! Możesz także zaobserwować zwiększoną ilość wydzieliny z pochwy, ale dopiero nieprzyjemny zapach, dziwna konsystencja i naprawdę duża ilość śluzu powinny Cię zaniepokoić na tyle, że bez zastanowienia udasz się do lekarza lub do szpitala. Około 32. tygodnia dziecko przekracza już 40cm w pozycji wyprostowanej i niemal dobija do dwóch kilogramów!
  • tydzień 33. – zbliżający się finał wyzwala w Tobie coraz więcej skrajnych emocji. Radość miesza się ze strachem, ekscytacja z rozdrażnieniem. No cóż, jesteś w ciąży, rodzina musi Ci wybaczyć te wybuchy i zmiany nastroju! U maluszka pakowanie trwa w najlepsze. Tłuszczyk jest już tam, gdzie trzeba (waga ponad 2kg!), jego organizm zaczyna magazynować żelazo w wątrobie, a także przejmuje od mamy przeciwciała. W dodatku serce pracuje już własnym rytmem. Pojawił się również odruch zwężania źrenic. Słuch dziecka jest już wyostrzony, rozpoznaje i pamięta Twój głos, uważa się również, że taki bobas jest w stanie rozpoznać prostą melodię, to dowód, że słuchanie muzyki w trakcie ciąży to dobry pomysł.
  • tydzień 34. – w przeciągu tego tygodnia niewiele się zmieniło. Brzuch rośnie, macica rozpycha się w jamie brzusznej i dość regularnie odczuwasz skurcze Braxtona-Hicksa. Maluch jest już prawie całkowicie rozwinięty, więc największe zmiany zachodzą w jego rozmiarze, a ten powiększa się do 2,3kg wagi i 44cm długości. Dziecko przez cały czas udoskonala umiejętność wdychania i wydychania, na razie wód płodowych, ale już wkrótce powietrza.
  • tydzień 35. – dla Ciebie rozpoczął się czas gotowości, pewnie słabo sypiasz, dobrze, że w brzuszku wszystko gra. Maluszek sporo czasu przesypia, a przez ponad połowę tego okresu śni!
  • tydzień 36. – macica, która jest już gigantyczna (1000 razy większa niż normalnie) powoli zmienia położenie, przesuwa się do dołu. Dla Ciebie oznacza to mniej kłopotów z oddychaniem, a także powrót problemów z częstym oddawaniem moczu. Maluszek nie jest już taki mały, w pozycji wyprostowanej osiąga już 47cm, a waga zbliża się do 2,8kg.
  • tydzień 37. – wchodzisz już powoli w fazę końcową ciąży, poród może odbyć się dosłownie w każdej chwili. Do tego czasu walizka szpitalna stoi już przy progu, a każdy potencjalny scenariusz został przećwiczony kilkakrotnie. Maluch jednak nic nie robi sobie ze zbliżającego się porodu i nadal gromadzi tłuszczyk i odpoczywa.
  • tydzień 38. i 39. – czekanie i jeszcze więcej czekania. Nie pozostaje nic innego jak uzbroić się w cierpliwość i dobre nastawienie. Jeśli pozwolisz, aby strach wygrał, tylko przedłużysz oczekiwanie na rozwiązanie. Poród jest wystarczająco stresujący dla dziecka, Ty musisz dopilnować, żeby wszystko poszło dobrze. Mów do brzuszka uspokajającym głosem i głaszcz go.
  • tydzień 40. – większość kobiet do tego czasu już spędza każdą chwilę z noworodkiem, jeśli Ty nadal czekasz, nie pozwól, aby niepokój Cię opanował, a ciągłe pytania, dlaczego jeszcze nie urodziłaś, wyprowadziły z równowagi! To zupełnie normalne, niektóre ciąże mogą przeciągnąć się o dwa tygodnie.

Przedwczesny poród

Zdarzają się oczywiście przypadki, że poród odbywa się na kilka tygodni przed planowanym porodem, jednak dynamiczny rozwój neonatologii pozwala coraz mniejszym dzieciaczkom prawidłowo rozwijać się już poza brzuchem mamy. Zasadniczo każde dziecko urodzone przed ukończeniem 37. tygodnia ciąży uznawane jest za wcześniaka.

Trzeci trymestr to czas pełen skrajności. Z utęsknieniem czekasz na moment, kiedy będziesz mogła wziąć w ramiona swoje dziecko. Z bardziej praktycznego punktu widzenia po prostu chciałabyś już pozbyć się tego wielkiego brzucha, który choć mieści w sobie cenną zawartość, niemiłosiernie obciąża Twoje ciało. Ale jest jeszcze druga strona medalu, poród. Boisz się, a zasłyszane opowieści wcale nie pomagają, spójrz jednak na to tak, przez tysiące lat kobiety jakoś sobie radziły z bólami porodowymi, nie możesz być od nich gorsza!

Ewa Krulicka

Redaktor naczelna jestemmama.pl, charakter interdyscyplinarny i niepokorny. Z reguły nie owijam w bawełnę, a w moich tekstach staram się zobrazować i uwypuklić zarówno niepokoje, jak i radości towarzyszące okresowi macierzyństwa.

Komentarze