Bóle wzrostowe – jak sobie z nimi radzić?

Bóle wzrostowe to cena, jaką przychodzi płacić za kolejne centymetry. Twój maluch zapewne nie raz i nie dwa nie będzie mógł usnąć lub obudzi się z płaczem z powodu rozpierającego bólu w nóżkach, jednak nie musisz się niepokoić! Bóle wzrostowe nie są groźne dla zdrowia i zwykle nie wymagają leczenia farmakologicznego. Wystarczy odpowiedni masaż, ciepła kąpiel lub – w przypadku silnych bólów – łagodne środki przeciwbólowe, aby przynieść ukojenie dziecięcym nóżkom!

Jak rozpoznać bóle wzrostowe?

Bóle wzrostowe towarzyszą dzieciom w okresie intensywnego wzrostu. Typowe dla nich jest to, że pojawiają się okresowo (zwykle między 2. a 3., 5. a 7. i 10. a 12. rokiem życia), a pomiędzy kolejnymi epizodami może upłynąć naprawdę sporo czasu! Szacuje się, że aż 25-40% maluchów cierpi na tę dolegliwość. Przeważnie dzieci skarżą się wieczorem lub w nocy na bolesność w okolicach przednich części ud, łydek oraz obszaru z tyłu nóg, pod kolanami. Dzieciaki określają siłę bólu na 6-7 w 10-stopniowej skali, dlatego nie dziwi fakt, że maluch jest kapryśny i płacze. Na szczęście, dyskomfort ustępuje stosunkowo szybko – zwykle po 10-30 minutach nie ma już śladu po bólu, choć niekiedy przeciąga się on na kilka godzin! Co ważne, bóle wzrostowe nie nasilają się podczas badania palpacyjnego, dotyk przynosi wręcz ulgę! Takim bólom nie towarzyszą również symptomy charakterystyczne dla stanu zapalnego takie jak rumień czy podwyższone OB.

bóle wzrostowe

Bóle wzrostowe czy bóle przeciążeniowe?

Istnieją różne teorie wyjaśniające przyczyny występowania bólów kończyn dolnych u kilkulatków. Niektórzy upatrują powodów pojawiania się takich dolegliwości w nadmiernej aktywności dzieciaków! Bieganie, skakanie i inne szaleństwa forsują mięśnie i powodują ich przeciążenie, co skutkuje bólami wzrostowymi, które czasem są także określane mianem bólów przeciążeniowych. Z kolei inni naukowcy uważają, że bóle wzrostowe pojawiają się okresowo w nocy, bo właśnie wtedy dochodzi do intensywnego wzrostu! W czasie nocnego odpoczynku płytki wzrostowe nie są ściśnięte i powodują szybsze wydłużanie się kości, ale nie okostnej, która robi się „za mała” dla kości. W takim przypadku odczuwane jest uczucie rozpierania i dyskomfort. Dodatkowo bóle w okresie intensywnego wzrostu mogą być związane z nieprawidłowościami w budowie ciała (np. płaskostopie) lub zbyt wolnym wzrostem ścięgien. To ostatnie łatwo zweryfikować – wystarczy sprawdzić, czy dziecko musi ugiąć kolana, by dotknąć palców u stóp, jeśli tak – to ścięgna nie „dogoniły” jeszcze kości i są zbyt krótkie.

Czy to na pewno bóle wzrostowe?

Zasadniczo nie ma badań, które bezpośrednio potwierdzają, że dyskomfort, na który skarży się dziecko, to bóle wzrostowe. Diagnoza bazuje głównie na wywiadzie lekarskim, a ewentualne badania służą raczej wykluczeniu innych dolegliwości. Najczęściej lekarz zleca badanie poziomu fosfatazy zasadowej, który w przypadku bólów wzrostowych jest zwykle w normie. Nieprawidłowe wyniki badania lub niepokojące objawy takie jak: ból uporczywy i ciągły, nasilający się podczas dotykania, ból w godzinach porannych, opuchlizna, zaczerwienienie lub sztywnienie stawów, utykanie, gorączka, utrata apetytu, spadek wagi oraz zmęczenie mogą oznaczać, że dziecko cierpi na inne schorzenia, które mogą być znacznie poważniejsze.

Jak zmniejszyć dyskomfort dziecka?

Mamy mają swoje sekretne sposoby łagodzenia przeróżnych dolegliwości, niektóre z nich świetnie sprawdzają się w przypadku bólów wzrostowych. Najłatwiejszą metodą walki z bólami wzrostowymi jest ciepła kąpiel! Doskonałym i bardzo skutecznym rozwiązaniem jest także delikatny masaż i ciepłe kompresy – ucisk i ciepło świetnie rozluźniają mięśnie. Czasem matczyne zabiegi to za mało i po konsultacji z lekarzem trzeba sięgnąć po farmaceutyki z paracetamolem lub ibuprofenem. Jeśli Twoje dziecko nie ma jeszcze 12 lat, koniecznie wystrzegaj się leków przeciwbólowych z aspiryną! Powyższe środki są raczej doraźne, jednak warto prowadzić także długofalową kampanię przeciwko bólom wzrostowym! I to najlepiej zanim się pojawią! W ramach profilaktyki dbaj, aby Twoja pociecha wykonywała ćwiczenia rozciągające, przygotowane mięśnie łatwiej zniosą gwałtowne skoki wzrostu! Postaw również na zdrową, zbilansowaną dietę, bogatą w witaminę D, wapń i cynk, pełną kolorowych warzyw i owoców!

Wieczorne i nocne bóle kończyn dolnych zwykle oznaczają, że maluch po prostu zdrowo się rozwija i rośnie jak na drożdżach, jednak zawsze lepiej się upewnić i skonsultować ze specjalistą, który jednoznacznie określi przyczynę bólu. Jeśli okaże się, że to tylko bóle wzrostowe, wystarczy kilka sprawdzonych, domowych sposobów, by znacząco złagodzić dyskomfort.

Liliana Marusiak

Liliana, mama dwójki dzieci, pasjonatka zdrowia, głównie dziecięcego. Od początku związana z naszym blogiem.

Komentarze